Świadectwa

Rok 2019



Na kurs „Chłopiec z chlebami” jechałem po trudnym i intensywnym tygodniu w pracy. Myślałem o kilometrach drogi, które przede mną i o tych które przejechałem w ciągu ostatnich dni. Na kurs jechałem jako odpowiedzialny za diakonię techniczną we Wspólnocie i w zasadzie na tym się koncentrowałem. Zaskoczyło mnie to, że już po pierwszym dniu odkryłem, iż moja rola obserwatora przemieniła się w uczestnika, że Pan chce mi coś więcej pokazać, dać. Stałem się jak ten chłopiec z chlebami i rybami, który na ten czas, tak niewiele może dać Chrystusowi, pomimo trzyletniej formacji we wspólnocie. Kolejne treści uświadamiały mi, że jeśli otworzę swoje serce i poddam się Jego działaniu On pomnoży to, co jestem w stanie ofiarować, nawet jeśli jest tego tak niewiele. Słowa „ Oto ja poślij mnie” nabrały dla mnie wyrazistego nowego brzmienia. Wracając nocą z kursu miałem sporo czasu na przemyślenia, i tak jak jeszcze do niedawna nie byłem do końca przekonany czy wspólnota ewangelizacyjna to mój „pociąg”, tak po kursie „Chłopiec z chlebami” mam przekonanie i mocno w to wierzę, że Pan Bóg tą moją nędzę przekuje jeszcze w niejedno dobro. Choć mam niewiele to proszę Pana by to tak pomnożył, bym mógł całym sercem służyć Bogu i Kościołowi. (Tomasz 45 lat)

Pragnę złożyć świadectwo mojego uzdrowienia i tym samym oddać Chwałę Panu. Na ostatniej Eucharystii z modlitwą o uzdrowienie usłyszałam słowo poznania: Pan uzdrawia serce z arytmii. Przyjęłam to słowo do siebie, a następnie przystąpiłam do modlitwy wstawienniczej. I dokonało się. Od tej pory śpię spokojnie, moje serce już nie „wariuje” jak dawniej przy zaśnięciu. Chwała Jezusowi. Niech Jego Imię będzie błogosławione, teraz i na wieki.